MASKA BANANOWA - MILA Hair Cosmetics
OPAKOWANIE:
1000 ml duży, plastikowy słoiczek. Przez jego wielkość trochę nieporęczny. Zakręcany na zakrętkę i tu znowu ten sam problem: osadzanie się maski na niej.
WYDAJNOŚĆ I KONSYSTENCJA:
Taka pojemność to zdecydowanie za dużo, ale czego się spodziewamy przy kosmetykach przeznaczonych dla salonów fryzjerskich... Tak więc maska wystarcza na baardzo baardzo długo (la mnie, mojej mamy i siostry) co jest minusem, bo kosmetyki do włosów należy co jakiś czas zmieniać.
Konsystencja: bardzo gęsta.
ZAPACH:
Jak zwykle trudno mi go określić. Czuć intensywnie banany i trochę chemii, niestety na włosach nie utrzymuje się on zbyt długo.
STOSOWANIE:
Producent zaleca nakładać ją na 5 minut. Ja polecam zrobić to w następujący sposób: po umyciu włosów nałożyć maskę, rozczesać włosy grzebieniem i pozostawić na 15 minut.
DZIAŁANIE:
Maska bardzo ułatwia rozczesywanie włosów (tym bardziej, że moje są kręcone i mają skłonność do plątania się jest ona dla mnie zbawieniem :)) Faktycznie są bardziej miękkie i bardziej gładkie ale efektu połysku nie zauważam.
CENA I DOSTĘPNOŚĆ:
Maskę kupiłam zachęcona przez Panią ze sklepu fryzjerskiego. Znaleźć ją można w sklepach fryzjerskich, cena (o ile dobrze pamiętam) około 20 zł bądź dzwudziestuparu ;)
REASUMUJĄC: Nie spodziewajmy się spektakularnych efektów, maska działa tak jak miała działać: ułatwia rozczesywanie, nawilża i zmiękcza włosy w zadowalającym stopniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz